agrowłóknia

agrowłóknina, czy agrotkanina, która z nich sprawi, że twój ogród będzie bardziej pro?

No ja wiem, mój słodki czytelniku, że to dramatyczny wybór, w końcu rośliny można udusić na wiele sposobów, ale który z nich będzie najwłaściwszy dla ciebie?

Niestety rozterki tej nie wzięłam z dupy. Właściciele ogrodów, szczególnie ci świeżo upieczeni serio stają przed takim wyborem i serio dyskutują na ten temat z nowopoznanymi sąsiadami przy zapoznawczym grillu na nowiutkim osiedlu pod miastem powiatowym.

Chociaż temat z tytułu tego postu: agrowłóknina, czy agrotkanina, która z nich sprawi, że twój ogród będzie bardziej pro? równie dobrze można zastąpić np. takim: jaki stopień januszostwa zamierzasz osiągnąć – 10/10, czy zadowoli cię 8/10?

No i właśnie z takim pretendentem do tytułu janusza miałam okazję ostatnio porozmawiać.

j jak janusz: No i położyłem sobie tu matę antychwastową pani weroniko

j jak ja: Aha, a nie wie pan, że agrowłóknina przynosi więcej szkody niż pożytku?

j jak janusz: ale pani weroniko, gdzie ja bym kładł agrowłókninę, agrowłóknina wcale nie powstrzymuje chwastów, wiem bo widziałem jak to wygląda u mojego ojca

j jak ja: To co pan położył????

j jak janusz: AGROTKANINĘ

j jak ja: WTF

j jak janusz: to taki lepszy materiał, niech pani zobaczy, naprawdę nie przepuszcza chwastów

A tak serio, to o co chodzi? Już tłumaczę.

Agrowłóknina (zwana też w niektórych środowiskach geowłókniną) zdążyła rozczarować wiele osób. Nawet najbardziej zagorzali użytkownicy muszą przyznać, że chwasty i tak rosną.

Zaufanie do szmaty zaczęło spadać, więc człowiek mógłby pomyśleć, że ludzie pozbędą się jej z ogrodu i rośliny w końcu odetchną. Ale nie.

Użytkownicy ogrodów są nadal tak leniwi jak byli (znaczy yyy, chciałam powiedzieć, że nadal są bardzo zajęci innymi ważnymi sprawami i nie mają czasu).

I nie ma w tym nic złego. Problem jest dopiero wtedy, gdy taki leniuszek jest zarazem miłośnikiem ogrodów w stylu estetycznym. Nie może się wtedy pogodzić z tym, że w jego ogrodzie widać ziemię, przecież to niedopuszczalne, niesmaczne oraz gorszące, bo ziemia jest brudna, a także brzydka, czyli nieestetyczna.

Kliknij TUTAJ i dowiedz się więcej o ogrodzie w stylu estetycznym, tylko się nie przestrasz pliz.

Szuka alternatywy dla rozczarowującej agrowłókniny i – olaboga – trafia na rewolucję w dziedzinie ogrodnictwa – cudowna technologia, nowoczesny dizajn oraz zero rozczarowań, to wszystko zapewnia agrotkanina.

Czym się różnią? Agrotkanina jest bardzo gruba i przypomina plandekę. I kiedy człowiek, rozczarowany agrowłókniną, zobaczy solidniejszą agrotkaninę, pomyśli – to jest solidna rzecz dla tak solidnego janusza, jakim ja jestem. Tak gruba szmata na pewno nie przepuści żadnego chwasta.

Tutaj mogłabym wkleić dygresję i byłaby ona o tym, że chwasty na szmacie zazwyczaj nie biorą się z tego, że szmata je przepuszcza, a z czegoś zupełnie innego, ale o tym w innym poście.

Więc jaką widzisz przyszłość, droga wero dla takiego estetycznego janusza, jakim ja jestem?

Rozczarowała cię agrowłóknina, bo nie dość, że rosną na niej chwasty, to robi coś jeszcze straszniejszego – zabija korzenie twoich roślin, powodując, że twoja tuja w kształcie spirali łapie jednego grzybka za drugim (np. fytoftorozę). Z tego drugiego nie zdajesz sobie sprawy, ale jeśli twój fantazyjny iglak ma coraz więcej brązowych gałęzi, to wiedz że to przez szmatę.

Teraz, w tym sezonie zdjąłeś agrowłókninę, rozsypałeś pod swoją tuję niezwykle leczniczy nawóz „przeciw brązowieniu iglaków” o składzie NPK, a następnie rozłożyłeś solidną agrotkaninę i na niej ułożyłeś fantazyjny wzór z białego kamienia oraz kory kamiennej.

Wróciłeś do domu, spuchłeś z dumy i z tego powodu ledwo zmieściłeś się na swoim fotelu. A co dzieje się na rabacie?

Twoja fantazyjna tuja dusi się. Zakryłeś ziemię plandeką, która doskonale zatrzymuje wilgoć w podłożu, tak doskonale, że korzenie wiecznie stoją w wodzie. Nie mogą odsapnąć ani na chwilę, bo ziemię szczelnie okryłeś szmatą i jeszcze przyklepałeś kilkucentymetrową warstwą kamienia (kora w tej sytuacji jest niewiele lepsza). Korzenie gniją, roślina choruje, a ty idziesz do centrum ogrodniczego w sprawie reklamacji nawozu NPK i z wielką nadzieją na przyszłość kupujesz kolejny, tylko że w innym opakowaniu.

W sezonie 2018 na twojej estetycznej rabacie pojawiają się chwasty, ale jak to, miało ich nie być, jesteś w szoku.

Idziesz do sklepu, kupujesz kilka worków betonu, zdzierasz szmatę i równomiernie rozkładasz ten beton, uprzednio wsypując pod niego kilka kg cudownego nawozu „przeciw brązowieniu iglaków” z najnowszego odcinka mai w ogrodzie. Teraz żadna choroba i żaden chwast cię nie pokona. A jeśli tuja nadal będzie brązowa, to ją też zabetonujesz. To ty pokonasz ogród, a nie on ciebie.

A teraz odpowiedź na podstawowe pytanie – co wybrać: agrowłókninę, czy agrotkaninę?

Nie wybieraj ani tego, ani tego. Zamiast wybierać czarne szmaty, wybierz zdrowe rośliny. Polub swój ogród, zamiast go wykańczać.

 

 

 

Autor: wera

redaktorka naczelna BLOGA miejskiOGRODNIK - moja przygoda z ogrodnictwem odbywa się na wielu płaszczyznach, jedną z nich, jest dzielenie się z Wami moimi ogrodniczymi historiami

3 myśli na temat “agrowłóknina, czy agrotkanina, która z nich sprawi, że twój ogród będzie bardziej pro?”

  1. Czekałem na ten art. Jestem w trakcie zakładania ogrodu i oczywiście przykrywam agrowłókniną. Wiem że nie wyeliminuję całkowicie chwastów, ale teoretycznie powinno zmn iejszyć się ich występowanie na rabatach.
    Żwirek też zastosuję, dlatego że taka mamy koncepcję na ogród. Zobaczymy jak będzie.
    Coraz częściej widzę narzekanie na szmatę 😉

    1. Rzeczywiście chwastów będzie mniej, ale za to zwiększy się ryzyko wystąpienia chorób grzybowych i to zwiększy się bardzo mocno 🙁 Agrowłóknina razem ze żwirem tworzy skorupę praktycznie odcinającą korzenie od świata zewnętrznego i to jest smutne.

      No i teraz widzę, że mam kolejny post do napisania, czyli wszystkie trudności, które czekają właścicieli ogrodów ze szmatą 🙂

  2. czekam z niecierpliwością 🙂
    W sumie nie wiem jak pogodzić jedno z drugim 🙁 z jednej strony chciałbym żeby jak najmniej stosować oprysków na ogrodzie lecząc rośliny :/
    Z drugiej strony chciałbym żeby było to estetyczne. Iglaków nie mam ani jednego sa drzewka liściaste oraz byliny, które mam nadzieje jak się rozrosną przykryja rabatę , a wtedy mozna by usunąć agro i zmniejszyć ilość kamienia..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *