moje flamingi wreszcie mają sens

Trochę mi to nie pasowało, że flaming niby takie wodne stworzonko, a u mnie w ogrodzie ani kropli wody. Na początku lata, przez jakieś dwie minuty rozważałam nawet urządzenie oczka wodnego, tylko po to żeby jakoś uzasadnić obecność flamingów, ale gdy pomyślałam ile to kopania, porzuciłam ten plan. I słusznie, bo teraz oczko wykonało się samo.

Czytaj dalej moje flamingi wreszcie mają sens