najgorętszy celebryta zimy17/18 – jak sprawić by została nim twoja roślina?

Nie tylko ty, droga ogrodniczko, potrzebujesz zimowego wdzianka. Nie tylko ty chcesz pięknie się prezentować na tle ośnieżonego krajobrazu. Nie tylko ty chcesz zdobywać tysiące serduszek na insta. Rośliny również tego potrzebują.

Jeśli miałabym napisać post obalający ogrodnicze mity, to wiecie jaki byłby pierwszy z nich?

Mit o tym, że niby dla roślin najważniejsze jest światło, woda i jedzonko, czyli składniki mineralne. Nikt o tym nie mówi głośno, bo nikt nie chce zadzierać ze słońcem, a woda to potężny żywioł, którego ogrodnicy się również obawiają, zresztą całkiem słusznie, ponieważ np. w tym roku, czyli w 2k17 to właśnie woda sparaliżowała cały mój ogród i harmonogram wszystkich moich jesiennych prac. Codziennie wam pokazuję jakie mam gigantyczne (niechciane) jezioro w ogrodzie, więc dziś już wam dam spokój z tym tematem, w każdym razie jeśli oglądacie, to wiecie, jaka woda może być uciążliwa, jeśli się na kogoś uweźmie.

Jak widzicie nie opyla się mieć kosy ani ze słońcem, ani z wodą, ani tym bardziej z firmami przygotowującymi posiłki dla roślin, czyli tymi, które produkują nawozy.

Dlatego wszyscy milczą

Ale ja dziś wyciągam ten spisek na światło dzienne. Tak naprawdę roślina nie potrzebuje ani światła, ani wody, ani azotu. Tym czego potrzebuje, tym czego pragnie w głębi zielonego serca, tym, o czym śni po nocach, jest po prostu fejm.

Roślina chce błyszczeć. Na balkonie, w ogrodzie, na zdjęciach na fb i oczywiście na instagramie.

Ale serduszka same się nie zdobędą, followersi sami nie przyjdą, ponieważ matka natura tak urządziła rośliny, że dała im gorące pragnienia, a nie dała odpowiednich narzędzi by je realizować, czyli kciuków.

Nie bądź obojętny na tę tragedię

Jak możesz pomóc tym bezkciukowym istotom?

#1

weź pod opiekę tyle roślin, na ile tylko wystarczy ci miejsca. Możesz się zaopiekować milionami zielonych istotek, tak jak ja, ale tak naprawdę los każdej z nich się liczy, dlatego nawet zaopiekowanie się jedną z nich uczyni jej los lżejszym, a ten świat piękniejszym.

#2

zapewnij im odpowiednią miejscówkę, zadbaj o to, by były odpowiednio wyeksponowane. Niech żaden spacerowicz nie będzie w stanie przejść obojętnie, niech każdy z nich bezwiednie wyjmuje telefon z kieszeni i fotografuje twoje piękności. Najlepsze miejsce to tuż przy ulicy, jednak pamiętaj – by rośliny nikt nie przegapił warto zdemontować płot. Płot ogranicza widoczność, wiecie jak wygląda roślina zza ogrodzenia? Nie może lśnić pełnym blaskiem. Jeśli nie macie zbyt dobrze rozwiniętej wyobraźni, załączam zdjęcie poglądowe.

 

 

Jak widzicie nawet tak piękny płot wykonany przez prawdziwą artystkę (na imię ma wera), w dodatku w ślicznym pastelowym, błękitnym odcieniu może zdegradować waszą roślinę z pozycji gwiazdy na pozycję tła dla płotu (co prawda pięknego i artystycznego, no ale o rośliny nam tutaj dziś chodzi).

Jeśli nie masz ogrodu, a jedynie balkon, musisz się liczyć z tym, że nie każdy przechodzień spaceruje z drabiną i się na nią wspina by zaglądać ludziom na balkony, dlatego oglądalność twojej rośliny będzie nieco mniejsza niż w przypadku opcji z ogrodem przy ulicy. Musisz ją zapewnić w inny sposób, który omawiam w puncie #4.

#3

czekaj na zimę. By twoja roślina w pełni zabłysła zimowym urokiem, potrzebny będzie mróz. I tutaj mamy dwie opcje – albo mróz na całą epę, czyli całodobowy, najlepiej w pakiecie ze śniegiem, tylko nie za dużym śniegiem, żeby nie przykrył rośliny w całości. Idealna opcja to cienka, pięciocentymetrowa warstwa na ziemi plus trochę na liściach twojej celebrytki.

Druga opcja, bardziej realna to nocne przymrozki, które zamienią twoje kwiaty w słodziutkie landryneczki, a liściasty busz w bajkowy krajobraz. Może to wyglądać nawet korzystniej niż opcja pierwsza, jednak ma poważną wadę – musisz wstać wcześnie, żeby się załapać na ten widok – powinieneś się stawić przy swojej roślinie najpóźniej o dziewiątej, zanim efekt zniknie.

 

 

#4

zwiększaj zasięgi. Gdy mróz już w końcu przyjdzie, nadchodzi kolej na twoje działanie. Nawet najpiękniejsza roślina świata, najpiękniej zamrożona nie zostanie dostrzeżona, jeśli nie pomożesz jej w promocji. Tzn. jak już mówiłam, na pewno poradziłaby sobie sama, gdyby miała kciuki i mogła klikać na insta, no ale nie może, co już zostało ustalone w czwartym akapicie od góry.

Nawet jeśli zadbałeś o idealną ekspozycję, np. masz ogród obok dworca głównego w warszawie i przechodzi obok niego milion osób dziennie, nawet jeśli zdemontowałeś płot, by widoczność była jeszcze lepsza, nawet jeśli wyeliminowałeś smog w swojej okolicy, by dosłownie nic nie ograniczało widoczności, to jednak musisz się liczyć z tym, że fejm twojej idealnej rośliny i tak należy podpompować na instagramie.

Musisz sobie zdać sprawę z tego, że w dzisiejszych czasach nie sposób zostać celebrytą opierając się wyłącznie na zasięgach w realu – trzeba działać w necie. Dlatego załóż swojej potencjalnej celebrytce profil na insta i obhasztaguj ją maksymalnie.

Jeśli jesteś wyjątkowo altruistyczną osobą i chcesz pomóc wielu roślinom, możesz im założyć profil zbiorowy, nazywając go np. @roślinyhaliny. Pamiętaj, że nie zawsze występy solowe są lepsze, spójrz np. na spice girls, które zrobiły oszałamiającą karierę działając w zespole. Zainspiruj swoje rośliny ich twórczością, puść im piosenkę tego zespołu, niech nauczą się co to praca w zespole i przede wszystkim co to sukces.

 

Wstań o ósmej godzinie, ubierz szlafrok i wyjdź na balkon lub do ogrodu z telefonem. Zrób parę zdjęć, nakręć kilka instastorków, niech followersi mają co serduszkować i komentować. Niech codziennie zaczynają dzień od podglądania tego co się dzieje u @roślinyhaliny, niech wejdzie im to w nawyk, niech przestaną sobie w ogóle wyobrażać życie bez twoich ślicznych roślin.

#5

pogratuluj swoim roślinom doskonałej opiekunki. Przygarnęłaś je, wyeksponowałaś, przybrałaś w piękną szatę z zimowych przymrozków i odpowiednio wypromowałaś. Dzięki temu rośliny są szczęśliwe, a jak tak dalej pójdzie, to może nawet dostaną swój kącik w dzień dobry TVN??? Przecież godziny 7-11 to właśnie najlepszy czas dla nich, kiedy ich uroda olśniewa, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by cała polska mogła się tym cieszyć przed swoimi telewizorami.

A teraz do roboty

Czasu nie masz dużo, bo zima lada chwila. Biegnij do szkółki, szukaj takiej rośliny, która jest najbardziej spragniona celebryctwa. I daj jej to. Teraz już wiesz jak.

Jeśli czujesz, że ci pomogłam w tej trudnej misji, jeśli cię zainspirowałam do pomocy – zaszeruj ten post, razem możemy pomóc większej ilości roślin, pamiętaj, że każda z nich zasługuje na swój profil na insta. I potrzebuje go bardziej niż wody & światła.

 

 

Autor: wera

redaktorka naczelna BLOGA miejskiOGRODNIK - moja przygoda z ogrodnictwem odbywa się na wielu płaszczyznach, jedną z nich, jest dzielenie się z Wami moimi ogrodniczymi historiami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *