choinkowe frustracje #part2

Święta już za 6 dni! Co prawda nie jestem chrześcijanką, ale cieszę się z nich sto razy bardziej niż fani Jezusa. W chrześcijańskim świecie rodzi się mały bóg (1/3 boga?), ale w werowym świecie dzieje się coś równie ważnego – po miesiącu biegania od świtu do nocy, ścinania i układania choinek, przerzucaniu ich w tę i z powrotem, po miesiącu myślenia tylko i wyłącznie o choinkach, wreszcie wrócę do świata żywych. Nie będę już choinkowym zombie tylko znowu werą! To prawie jak odrodzenie.

Czytaj dalej choinkowe frustracje #part2