lajw czy lajf – jak wypowiadać słowo live i jak je odmieniać, by dostać propsa od wery

Takie tam problemy pierwszego świata, wszyscy je znacie, ale powiem wam, że jest ich coraz więcej. I to już nie tylko w świecie realnym, ale też w świecie internetowym. Dziś omówimy problem, z którym spotkał się każdy prowadzący live, czyli transmisję na żywo na fb lub insta.

 

Zanim w necie pojawiła się opcja transmitowania na żywo, żyłam sobie wesoło i spokojnie pląsając wśród kwiatów oraz drzew, ale ten okropny dzień, w którym pierwszy raz usłyszałam słowo lajw wszystko zepsuł.

Najpierw wam wytłumaczę, że jestem pogodną osobą, która nie martwi się niczym i nawet jeśli uważacie inaczej, bo zdarza mi się czasami rozdmuchać jakąś aferkę, to wiedzcie, że robię to głównie dla rozrywki, a nie dlatego, że mam problemy z ludźmi. Na przykład instastory @greencanoe oglądam i wcale nie mam problemu z tym, że w każdy wtorek wita mnie wtorkowo, a w każdą środę wita mnie środowo, nawet nie mam z tym problemu, że na magnolię mówi magnolka, a na azalię azalka, to nie jest serio dla mnie problem tylko raczej codzienna porcja rozrywki.

Co innego live – ten może być problemem ponieważ bo

Jeśli tylko czytamy o live to nie ma większego problemu, ale niestety zazwyczaj live nie są czytane, tylko mówione i to rodzi problem taki, że ludzie wymawiają to w okropny sposób, czyli że niby robią lajwa.

Robię lajwa, czy lajfa?

Najmilsza dla werowych uszu będzie opcja „robię (albo nawet prowadzę) transmisję na żywo”. Po polsku i ładnie, z zastosowaniem wspaniałej litery, czyli R.

A dlaczego słowa lajf i lajw są gorsze? Głównie przez obecność litery J, której raczej nie umieściłabym w swoim zestawieniu ulubionych 23 liter alfabetu. Ale uwaga – szpetność tej litery, a w tym przypadku raczej głoski, podbija wielokrotnie sąsiedztwo litery W, która na co dzień jest jedną z moich ulubionych, ale przecież nie w towarzystwie J i na domiar złego, L. Razem tworzą obślizgłego flaka, którego okropnie się słucha, ale jeszcze gorzej wypowiada. Nie brzydzi was to??

na pewno nie brzydzi jeśli macie na imię julia lub julian

Ale ja nie przywykłam do takiego natężenia okropnych głosek, dlatego wzdrygam się za każdym razem, gdy słyszę słowo lajw, zresztą słowo julia też.

Jednocześnie muszę powiedzieć, że zdaję sobie sprawę, że nie każdy człowiek prowadzi ranking ulubionych liter oraz ulubionych ich zestawień i nie zajmuje się tworzeniem idealnych kompozycji z R, T i W, ale akurat ja się zajmuję i mam już w swoim portfolio naukowca sporo badań na ten temat, dlatego dziś dzielę się z wami tą wiedzą – słowo lajw nie ma żadnych szans ze słowem transmisja, które brzmi przyjemniej i które wypowiada się z radością, a nie z dreszczami obrzydzenia przechodzącymi po plecach.

Natomiast prowadzenie lajfa jest lepsze niż prowadzenie lajwa, bo F ratuje nieco ten nieszczęśliwy układ i dodaje mu chociaż trochę charakteru i zmniejsza poziom flakowatości.

Jednocześnie muszę zapewnić, że zdaję sobie sprawę z tego, że angielskiemu V bliżej do W niż do F, ale już skończmy ten przykry temat, bo nie lubię kiedy logika jest przeciwko mnie. Po prostu mówmy transmisja.

Mam nadzieję, że tym postem rozwiałam wątpliwości każdego influencera i że weźmiecie pod uwagę zdrowie moich uszu, mojego mózgu oraz moich pleców, które są już zmęczone tymi okropnymi dreszczami i od dziś rzadziej będę słyszeć lajwa. Omg, znowu musiałam się skrzywić, więc jeszcze na dodatek będę miała zmarszczki, THX, lajwie.

 

 

Autor: wera

redaktorka naczelna BLOGA miejskiOGRODNIK - moja przygoda z ogrodnictwem odbywa się na wielu płaszczyznach, jedną z nich, jest dzielenie się z Wami moimi ogrodniczymi historiami

2 myśli na temat “lajw czy lajf – jak wypowiadać słowo live i jak je odmieniać, by dostać propsa od wery”

  1. A ja po prostu organicznie nie znoszę spolszczania angielskich słówek. W codziennym życiu jeszcze przełknę, ale publicznie?! Koszmarek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *