hortiterapia

Zielone pogotowie antystresowe – post gościnny

Głowa was boli, ręce się trzęsą, a ciśnieniomierz wskazuje 350/176? Spokojnie, nie musicie od razu jechać na ostry dyżur, bo mamy dla was wspaniałą alternatywę – hortiterapię. Zamiast tabletki proponujemy bukiet kwiatów, a zamiast strzykawki – kolorowe grabki.
Więcej o hortiterapii opowie wam w dzisiejszym artykule Gabriela Walerych, która na ten temat wie wszystko.

W dobie gonitwy, natłoku informacji i wszędobylskiego hałasu ciągle rośnie poziom stresu. Trudno jest się zatrzymać i znaleźć miejsce do wyciszenia oraz odpoczynku. Co może pomóc odzyskać równowagę i zresetować zmęczony organizm? Odpowiedź jest oczywista (zwłaszcza dla ogrodników;)): OGRÓD i wszystko to co się w nim znajduje.

Fakt iż natura pozytywnie wpływa na człowieka jest niepodważalny. Nie zawsze jednak jest możliwość pójścia na spacer do lasu aby się wyciszyć. Dlatego trzeba czerpać jak najwięcej pozytywnej energii z przyrody znajdującej się najbliżej nas, czyli ogrodów i zielonych balkonów. Jeśli ktoś nie ma ogrodu ani balkonu to można zaaranżować parapet i na nim prowadzić mikroogród. Dłubanie w doniczce z ziemią i zajmowanie się roślinami działa antystresowo. Zielenią można się bawić, a kompozycje dobrane pod względem zapachu czy koloru dodatkowo oddziałują na zmysły, kojąc zszargane nerwy. Uprawa roślin ozdobnych lub użytkowych wymaga zgłębiania wiedzy z dziedziny ogrodnictwa, dzięki temu jest mniej czasu na głupie myśli 😉 co także działa pozytywnie i zapobiega depresji!

Zajmowanie się ogrodem i roślinami działa antystresowo, antydepresyjnie, wzmacnia kondycję i pozytywnie wpływa na samopoczucie. W Polsce co raz częściej zaczyna być to wykorzystywane do wspomagania leczenia i rehabilitacji osób niepełnosprawnych lub z innymi dolegliwościami chorobowymi. Jest to tzw. hortiterapia, inaczej ogrodolecznictwo, terapia ogrodem.

Z hortiterapii mogą korzystać dzieci i dorośli z niepełnosprawnością intelektualną, osoby sprawne fizyczne i ograniczone ruchowo w stopniu znacznym, również poruszające się na wózkach. Odpowiednio dobrany program wspomaga rehabilitację osób po zawałach serca i wylewach. Bardzo pozytywnie na metody hortiterapii reagują osoby cierpiące na depresję, z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, czy osoby z dziecięcym porażeniem mózgowym. Prowadzone zajęcia z wykorzystaniem roślin o różnej fakturze (np. liście gładkie, sztywne, omszone, ostrzej zakończone) są doskonałym bodźcem pobudzającym i rozwijającym zmysł dotyku. Zioła o intensywnym zapachu sprawiają uruchomienie zmysłu węchu. Naturalnych źródeł doznań sensorycznych nie zastąpi zabawka, ani najlepiej skonstruowany przyrząd rehabilitacyjny wykonany z tworzyw sztucznych.

Hortiterapia jest nową odsłona ogrodnictwa. Sprawia, że nie jest to zwykłe grzebanie w ziemi, nudne przycinanie żywopłotu czy wyrywanie chwastów. Za każdą z tych czynności kryje się działanie prozdrowotne.


Hej, tu znowu wera, Gabriela nakreśliła wam mniej więcej ten ciekawy temat, ale jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zajrzyjcie na stronę, na której publikuje Gabriela – www.ogrodleczy.pl

Poza tym pamiętajcie, że wciąż możecie się zapisywać na darmowe warsztaty, na których będziecie mieli okazję zapoznać się z hortiterapią w praktyce, więc jeśli nie macie tak dużej wyobraźni, by samemu wymyślić terapeutyczne zajęcia, to przyjdźcie na gotowe i uczcie się od najlepszych.

Hortiterapię warto promować, dlatego mamy nadzieję, że włączycie się w naszą akcję – info o zapisach znajdziecie na stronie wydarzenia Kreatywne garden party.

Autor: wera

redaktorka naczelna BLOGA miejskiOGRODNIK - moja przygoda z ogrodnictwem odbywa się na wielu płaszczyznach, jedną z nich, jest dzielenie się z Wami moimi ogrodniczymi historiami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *