w tym tygodniu odnajdę wiosnę, a pomogą mi w tym te patyki – ponadprzeciętnie smętny post

Takie mam postanowienie, a wynika ono z tego, że co roku od stu lat oficjalnie rozpoczynam wiosnę w połowie lutego. Polega to na tym, że wyciągam z szopki glebogryzarkę, wyprowadzam ją na spacer do ogrodu i gdy cała ziemia jest już odwrócona, gdy z zasięgu wzroku zginą wszystkie jesienne liście, wtedy rozpoczynam oficjalnie nowy sezon ogrodniczy.

Czytaj dalej w tym tygodniu odnajdę wiosnę, a pomogą mi w tym te patyki – ponadprzeciętnie smętny post

#FPO & gardenia 2018 – relacja właściwa

Czy zdążyliście już przeczytać wstęp do tej relacji? Jeśli tak, to gratki, a jeśli nie, to znajdziecie go tutaj. Tegoroczna gardenia to sprawa bardzo, bardzo złożona, dlatego zalecam zapoznanie się z naszym kontentem zarówno na blogu, na YT, na FB, a na Insta już większość przepadła, więc możecie płakać, ale nic na to nie poradzicie. A teraz przejdę do sedna, czyli do relacji z gardenii, która będzie długa, ale chronologiczna, więc nikt nie powinien mieć problemu z połapaniem się o co chodzi. Uwaga, akcja toczy się 3-torowo! Jeden tor to wera, jeden to daro i jeden to cez – czyli wdc. 

Czytaj dalej #FPO & gardenia 2018 – relacja właściwa

gardenia 2018 – relacja #part1 – przygotowania

Co roku przybywam na gardenię w innej roli – raz jako córka szkółkarza, raz jako właścicielka firmy zakładającej ogrody, raz jako młoda, niedoświadczona blogerka, raz jako naczelny komentator ogrodniczej rzeczywistości w PL, ale nigdy nie byłam na gardenii tak bardzo jak w tym roku – totalnie od środka. Dlatego ta relacja będzie inna niż co roku i o wiele mniej blogerska niż zwykle.

Czytaj dalej gardenia 2018 – relacja #part1 – przygotowania

Zielone pogotowie antystresowe – post gościnny

Głowa was boli, ręce się trzęsą, a ciśnieniomierz wskazuje 350/176? Spokojnie, nie musicie od razu jechać na ostry dyżur, bo mamy dla was wspaniałą alternatywę – hortiterapię. Zamiast tabletki proponujemy bukiet kwiatów, a zamiast strzykawki – kolorowe grabki.
Więcej o hortiterapii opowie wam w dzisiejszym artykule Gabriela Walerych, która na ten temat wie wszystko.

Czytaj dalej Zielone pogotowie antystresowe – post gościnny

jak dbać o monsterę, by nie zamieniła się w monstera?

Uprawa monstery jest naprawdę łatwa i przyjemna, ale uwaga – może to być pułapka. Otóż może się okazać, że monstera poczuje się u ciebie tak dobrze, że postanowi zawładnąć najpierw całym roślinnym kącikiem, później całym pokojem, później całym mieszkaniem, a na koniec zaplączesz się w nią i powiesz – no i na co ci to było, miejska tarzanko?

Czytaj dalej jak dbać o monsterę, by nie zamieniła się w monstera?

zimowe opryski drzew owocowych – wsiądź na sanki i jedź po miedzian

Owszem, śnieg leży na podwórku, leży na chodnikach i leży na twoim drzewku owocowym, ale to w ogóle nie oznacza, że ty też możesz leżeć. Sprawa, którą się możesz teraz zająć to zimowe opryski drzew owocowych, gdyż wyobraź sobie, że zima jest najlepszą porą do wykonywania ich. Dlatego proponuję wyciągnąć sanki z szopki, a renifera z ZOO, połączyć te dwa elementy w jedną, mobilną całość i udać się w ten sposób do sklepu ogrodniczego.

Czytaj dalej zimowe opryski drzew owocowych – wsiądź na sanki i jedź po miedzian

jak stworzyć ogród dla jednorożca – Sposób na… S02E12

Nie wiem, czy żyjecie w świecie podobnym do mojego, czyli takim, który składa się z kwiatów, tęczy, różowych flamingów i pluszowych pomponów, ale jeśli tak, to brakuje wam w nim jeszcze jednego elementu, czyli jednorożca. W najnowszym odcinku „Sposobu na…” znajdziecie sposób na to, by każdy jednorożec chciał zamieszkać w waszym domu.
Czytaj dalej jak stworzyć ogród dla jednorożca – Sposób na… S02E12

bielenie drzew owocowych – serio trzeba to robić, czy to tylko dla ozdoby?

Muszę wam teraz zdradzić niezwykle porywający sekret prosto z werowego życia, oto on: już nie pamiętam po co kiedyś kupowałam ocieplane kozaki. Możecie pomyśleć – wera, a co mnie obchodzą twoje kozaki, po co o tym mi opowiadasz? Robię to ponieważ tak samo jest z bielonymi drzewami. Po co właściwie ja to robiłam?

Czytaj dalej bielenie drzew owocowych – serio trzeba to robić, czy to tylko dla ozdoby?