zwartnica to nie amarylis, choć ta sama rodzina z pięknymi kwiatami

Często wchodząc do kwiaciarni możecie spotkać się z tym pięknym kwiatem. Patrzycie na cenę: Amarylis – ileś tam złotówek, czyli PLN-ów. OK. Podoba się, kwiat wielki, okazały, cena przystępna. Bierzecie. I tak kilka razy. U cioci na imieninach, rodziców na rocznicy ślubu, wujka na 52 urodzinach (wszak to piękny, i do tego taki męski kwiat, i nie anturium) – wszędzie – tłumaczycie, jakiż to piękny Amarylis. I wszędzie tam bredzicie, powtarzając wprowadzeni w błąd oczywistą nieprawdę. Co zatem nosicie na te okazje? 

Czytaj dalej zwartnica to nie amarylis, choć ta sama rodzina z pięknymi kwiatami